Holenderska dziewczyna (Marente De Moor)

9 września 2019

Mroczna, obsesyjna powieść

Holenderska pisarka, Marente de Moor, obsypana nagrodami za wcześniejsze dokonania artystyczne, tym razem prezentuje historię luźno opartą na prawdziwych wydarzeniach. Główna bohaterka, Janna, zostaje wysłana przez ojca do Niemiec, do najlepszego z możliwych trenerów szermierki. Uwikłana zostanie nie tylko w życie podstarzałego, zgorzkniałego arystokraty. Na jej oczach rozgrywać się będzie historia, która za chwilę ma zmienić cały świat i zatrząść nim w posadach. Holenderska dziewczyna to opowieść o miłości, lęku i wyrzeczeniach, ale też niepewności o jutro.

Kiedy Janna zostanie wysłana do Aachen wszystko, co wie o Egonie von Bötticher ogranicza się do jednego faktu – zna się z jej ojcem z czasów I wojny światowej. Człowiek, u którego zamieszka, który będzie ją szkolił w szermierce, okazuje się być samotnym, bardzo tajemniczym możnym. Jego odpychająca aparycja, nieustający grymas na twarzy, na której dodatkowo znajduje się ogromna, zniekształcająca blizna, budzi w dziewczynie lęk. Poza nimi w wielkim dworze mieszka jeszcze dwóch, wybitnie niezadowolonych ze swej pracy sługów.

Miłość i tajemnicze listy

18-latka bardzo szybko zakochuje się w mężczyźnie, albo przynajmniej tak uważa przez większość czasu. Nie zauważy granicy, którą przekroczy, gdzie miłość myli się z obsesją. Po spędzonej wspólnie nocy, pod łóżkiem von Böttichera znajduje dwie skrzynie z listami – te, które wysłał do niego ojciec Janny oraz te, które Egon do niego napisał, ale nigdy ich nie wysłał. Dziewczyna ma nadzieję, że z lektury obydwu dowie się wreszcie co stało się między mężczyznami, jak zrodził się ich konflikt, a przede wszystkim co stało się podczas wojny. Prawda okazuje się być jednak silniej skomplikowana, a z żadnego miejsca nie nadchodzi klarowność. Postać Egona nie jest klarowna – raz zagłębia się godzinami w sferze własnych marzeń, by za chwilę strofować dziewczynę, że nie potrafi patrzeć na świat racjonalnie. Dojrzewająca kobieta nie jest w stanie ani zrozumieć bohatera, ani znaleźć złotego środka. Podporządkowuje się więc jego nastrojom, w zależności od ich występowania.

Dwuznaczność jest kluczowa w konstrukcji fabuły, i choć tajemnicza i ciekawa, może doprowadzić samą bohaterkę jak i czytelnika do frustracji. Mroczny nastrój, bardzo silnie przypominający perypetie Jane Eyre, jest piękny w wydźwięku, ale jego namnożenie w całej powieści może trochę przytłaczać. Bohaterowie, dla których przeszłość Egona wydaje się jednym wielkim horrorem nie boją się o to, że widma wojny zasnują mu umysł. Zarówno on jak i Janna boją się przyszłości, swojej, prywatnej, jak i tej społecznej, która za chwilę ma nadejść. Z tym demonem nie potrafią się rozprawić i za wszelką cenę próbują odgonić od siebie myśli o zbliżającym się końcu. 

 

 

 

Tagi
Kategoria Książki #zapowiedzi